Visaxinum D a Nonacne – Opinie, cena, skład, efekty

cena vizaksinum d suplement diety
Autorka: Andżelika
Studentka

Opowiem wam dzisiaj o dwóch, różnych preparatach zwalczających trądzik, które testowałam kilka miesięcy temu.

Muszę przyznać, że trądzik, to dla mnie wyjątkowo osobisty problem.

Próbowałam go wyleczyć wiele lat a nawet teraz, gdy jest już znacznie złagodzony, nadal regularnie pojawiają mi się krostki na twarzy.

Kiedy jedne zostają wyleczone, na ich miejsce pojawiają się następne.

Za chwilę, dokładnie opisze wam obydwa środki, które brałam i je porównam.

Były to Visaxinum D (dla dorosłych) oraz Nonacne.

Te pierwsze niestety nie spełniły moich oczekiwań, natomiast efekty po drugich, były wyjątkowym zaskoczeniem. Już opowiadam, dlaczego…

Visaxinum

Visaxinum D

•Bardzo niska skuteczność
• Produkt nie nadaje się do leczenia trądziku hormonalnego

Nonacne

Nonacne

• Leczy skórę dotkniętą każdą odmianą trądziku
• Eliminuje wypryski, zaskórniki, bolące grudki, krosty oraz zaczerwienienia
• Działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie

Jakimś cudem wszyscy wiedzą od Ciebie lepiej, dlaczego masz trądzik? Znam to bardzo dobrze

Najlepsze opinie na temat moich wyprysków, zawsze pochodziły od innych osób, które oczywiście trądziku nie mają. Często słyszałam np.:

Na pewno często dotykasz buzi brudnymi rękami – (nie wiem, czy znajdzie się druga osoba, która tak często jak ja, myje ręce i tak dba o to by nie dotykać nimi twarzy)

Wyciskasz krosty i to pewnie dlatego – (każda osoba, która ma poważny trądzik a nie jakieś małe krosteczki, wie, że dużych bolących pryszczy nie da się wycisnąć a czasem nawet dotknąć, bo zwyczajnie bolą)

Nieodpowiednio dbasz o skórę – (wyjątkowo przywiązuję uwagę do tego, czego używam na skórę i postępuję z nią dosłownie jak z jajkiem)

Tylko dermatolog może Ci pomóc – (o to chyba moje ulubione, ale o tym za moment…)

Okazuje się wiec, że wszyscy dookoła są bardzo mądrzy w temacie, tylko ja nie dbam o siebie i robię wszystko źle.

Co z tą wizytą u dermatologa?

Nie miałam już ochoty i sił, żeby zwalczać trądzik maściami i kosmetykami za krocie.

Udałam się do dermatologa pełna nadziei na to, że otrzymam konkretne, sensowne rady i może jakiś lek na receptę.

Wiecie co usłyszałam od dermatologa? Pan doktor stwierdził, że mój trądzik jest wynikiem noszenia makijażu.

Fachowa diagnoza. Po pierwsze używam (w porównaniu do wielu dziewczyn) bardzo mało makijażu.

Właściwie tylko dobrego kremu BB i korektora na wypryski.

Poza tym, na pewno każdy z was, zna przynajmniej jedną dziewczynę, która nakłada makijaż warstwami, nie zwraca nawet uwagi na to, jakie kosmetyki stosuje na twarz a i tak ma doskonałą skórę, bez jednej niedoskonałości.

Ja znam wiele takich osób.

Więc na pewno nikt mi nie wmówi, że za poważny trądzik, odpowiada makijaż.

To była żenująca wizyta, za którą zapłaciłam 120 zł.

Do tego Pan doktor wypisał mi receptę na apteczne specyfiki, za kolejne 100 zł, które wysuszyły mi skórę na potęgę tak, że odpadała płatami a trądzik miał się świetnie.

Później odwiedziłam jeszcze dwóch innych dermatologów, którzy wykazali się podobnym poziomem wiedzy i zainteresowaniem problemem pacjenta.

Miałam dosyć tych niekompetentnych ludzi.

Oczywiście, to nie oznacza, że odradzam wizyty u dermatologów. Przeciwnie, nawet polecam.

Na pewną są lekarze, którzy znają się na rzeczy i rzeczywiście mogą nam pomóc. Warto ich szukać, sprawdzać opinie.

Ja na dobrego dermatologa nie trafiłam, może miałam pecha.

Zraziłam się i już więcej nie chodziłam do dermatologów. Spróbowałam działać samodzielnie, a takie były tego skutki…

Jak pozbyć się trądziku bez ingerencji we własne zdrowie?

Z pewnością słyszeliście o tym, że często niektórzy dermatolodzy, wypisują recepty na mocne leki.

I rzeczywiście, takie środki działają, niestety, przy okazji mogą drastycznie wpłynąć na stan naszej wątroby a u pewnych osób wypryski i tak mogą powrócić.

Zresztą nie trzeba daleko szukać, moja znajoma zmagająca się z trądzikiem, brała takie właśnie silne leki.

Niestety po kilku latach znów miała kłopoty z cerą.

Jako ktoś, kto sprawdził na sobie naprawdę dużo kosmetyków i innych produktów, bardzo zaciekawił mnie znaleziony w Internecie artykuł o bezpiecznym suplemencie leczącym trądzik.

Visaxinum D uratuje skórę?

Tabletki Visaxinum D są bardzo popularne. Ja je kupiłam, bo zachwalała je moja koleżanka.

Nie miała właściwie większych problemów z trądzikiem, ale kiedy ktoś znajomy coś nam poleca, to człowiek jest bardziej skory, żeby to samemu sprawdzić.

Naturalnie cena była bardzo przystępna, bo to ok. 20 zł za 30 tabletek.

Skład tabletek jest naturalny a to duży plus. Tabletki Visaxinum D mają pomóc w oczyszczeniu organizmu oraz przeciwdziałać rozwojowi wolnych rodników.

Poza tym, składniki tabletek mają wpływać na utrzymanie odpowiedniego poziomu glukozy we krwi i wspierać wątrobę.

Jak działają i czy są skuteczne

Wykorzystałam całe opakowanie oraz 1/3 kolejnego. Muszę przyznać, że początek kuracji nie tylko nie przyniósł poprawy, ale wręcz pogorszył stan mojej skóry.

Kolejne tygodnie mijały a moja twarz nadal pokryta była wypryskami.

Nie ukrywam, że w swoim życiu przetestowałam tak wiele różnych preparatów antytrądzikowych, że nawet nie czułam się rozczarowana.

Po mniej więcej 3 tygodniach brania Visaxinum D, zaobserwowałam, że pryszcze zaczęły jakby szybciej się goić, mniej też bolały.

Powolne gojenie, to jeden z moich największych problemów.

Bywało, że jedną, wielką krostę, leczyłam nawet 2 miesiące a na koniec zostawała po niej blizna.

Mimo wszystko jednak, oprócz przyspieszenia gojenia się wyprysków, nie zauważyłam innych pozytywów ze stosowania Visaxinum D.

Wypryski pojawiały się dalej, a przecież chodziło o to by się ich wreszcie pozbyć.

Rozpoczęłam poszukiwania innego produktu, który bardziej mnie zadowoli.

O Visaxinum po czasie dowiedziałam się, że z czasem przestają działać. Zapewne organizm przyzwyczaja się do ich działania.

To nie jest odosobniony przypadek. Mnóstwo kosmetyków, również dość mocnych, które stosowałam na pryszcze, po jakimś czasie traciło na skuteczności.

Myślę, że tabletki Visaxinum D mogą komuś pomóc.

Jednak polecałabym je osobom z niewielkimi kłopotami z cerą tj. pojedyncze krostki, zaskórniki.

suplement diety vizaksinum d opinie

Co zrobiłam?

Cóż, Visaxinum D się u mnie nie sprawdził, a więc konieczne było znalezienie odpowiedniego zamiennika.

Przejrzałam mnóstwo for i stron poświęconych tematowi, licząc na znalezienie ciekawego produktu, polecanego przez zadowolone osoby.

Nie miałam już siły na czytanie mądrości, jak ważna jest dieta albo że to kwestia genetyki i nic nie można na niego poradzić.

Niestety na polskich stronach, nie było żadnych wartościowych informacji, więc zaczęłam sprawdzać zagraniczne.

W końcu znalazłam stronę, na której wiele osób chwaliło sobie tabletki na trądzik Nonacne.

Okazało się, że są również dostępne w Polsce. Na oficjalnej stronie producenta, można kupić opakowanie za 150zł.

W pierwszej chwili zaskoczyła mnie cena. Nie jestem chętna do wydawania tak dużych kwot na produkt, którego nie jestem pewna.

Mimo wszystko, 150zł za 60 tabletek było dla mnie nie małym wydatkiem.

I w tym miejscu pojawiło się zaskoczenie.

Na stronie producenta Nonacne, wyczytałam, że w razie niezadowolenia z kuracji, można w ciągu 90 dni odesłać z powrotem opakowanie i dostaniemy swoje pieniądze z powrotem.

Uznałam, że w takim wypadku nie ryzykuję, najwyżej zwrócą mi pieniądze.

Tabletki Nonacne nie powinny mi zaszkodzić, a jak będę niezadowolona odeślę opakowanie. Czy to był dobry pomysł? Już opowiadam…

O działaniu Nonacne

Tak jak w przypadku Visaxinum D, Nonacne mają naturalne składniki.

Działają poprzez:

  • zahamowanie nadmiernego wydzielania sebum
  • odblokowują zatkane pory
  • działają przeciwzapalnie

Nonacne leczą istniejące już wypryski i powstrzymują powstawanie nowych.

To, co wyjątkowo mnie zainteresowało w opisie działania suplementu, to obietnica producenta, że sprawdzi się on również w przypadku zmian hormonalnych.

W wielu przypadkach, jeśli przez długi czas nie możecie pozbyć się trądziku, przyczyna może tkwić w nieprawidłowej gospodarce hormonalnej.

Zauważcie, że trądzik występuje najczęściej u młodych osób, w okresie dojrzewania a u kobiet cera pogarsza się przed i w trakcie miesiączki.

Przyczyną są buzujące hormony.

W tym przypadku, żadne kosmetyki antytrądzikowe nam nie pomogą. Wyrzucimy tylko pieniądze w błoto. Należy działać od wewnątrz.

Przebieg kuracji, czy moja cera się poprawiła?

Na początku tak jak w przypadku Visaxinum D nie widziałam specjalnych efektów.

Pierwszy tydzień nie przyniósł żadnych widocznych zmian. Wydawało mi się, że cera jest bardziej przetłuszczona niż wcześniej.

Zaczęłam mieć wątpliwości czy to był dobry pomysł.

Wyczytałam, że czasami podczas kuracji antytrądzikowych, stan cery się pogarsza ze względu na oczyszczanie organizmu z toksyn.

To odrobinę mnie uspokoiło.

Następny tydzień przyniósł widoczną poprawę. Wielki bulwy zaczęły się powoli goić i już tak bardzo nie bolały.

Zmiany zaczęły być widoczne a ja poczułam ulgę. Bałam się, że tabletki Nonacne okażą się strzałem w stopę. Tak się nie stało. Zdj. Nonacne

tabletki nonacne

Dzisiaj:

Żegnaj trądziku!

Dziś właśnie minęły 4 miesiące, od rozpoczęcia kuracji tabletkami Nonacne.

Nonacne stosowałam przez 2 miesiące codziennie.

Jestem pod ogromnym wrażeniem, ponieważ wreszcie moja twarz wygląda dobrze.

Krosty stopniowo zniknęły i pojawiają się tylko sporadycznie małe niespodzianki, np. podczas trądziku lub po słodkiej przekąsce.

Ale to już nie jest tak straszne, bo wypryski szybko się goją. Wystarczy użyć na nie żel wysuszający typu Benzacne i to załatwia sprawę.

moja opinia o nonacne

Wciąż zmagam się z zaczerwienieniem po zagojonych krostach, ale stopniowa powinno się udać je usunąć.

To co jest dla mnie najważniejsze to fakt, że trądzik zniknął.

Mogę wreszcie wyjść do ludzi bez ciągłego poczucia, że wszyscy patrzą na moje pryszcze.

Mogę pokazać się mojemu chłopakowi zupełnie bez makijażu.

Do tej pory nawet na noc, nakładałam korektor na wypryski, kiedy byłam przy ludziach.

Nie czuję stresu, że wstanę rano i znajdę nową niespodziankę.

Każdej osobie, która straciła nadzieję na czystą skórę, bez wyprysków, mogę polecić ten suplement.

Muszę was jednak przestrzec przed podróbkami. Zamawiajcie tylko z oficjalnej strony.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ macie pewność, że dostajecie produkt oryginalny a do tego możecie wytargować zniżkę o 20%.

Użyjcie tego linka i kupujcie na Nonacne.pl

Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania dotyczące mojej kuracji z Nonacne i Visaxinum D, piszcie komentarze lub wyślijcie do mnie wiadomość. Na pewną ją odczytam i odpowiem.

_____________________________________________________________

A poniżej przedstawiam kilka odpowiedzi, na pytania, które często mi zadajecie:

Czy 2 opakowania tabletek wystarczą, żeby wyleczyć trądzik?

Tak. Ja zużyłam dwa opakowania i to wystarczyło, więc na pewno niektóre osoby, już po 2 miesiącach zobaczą efekty.

Ale nie zapominajmy, że każdy z nas jest inny i każdy może mieć inne nasilenie problemu.

Niektóre osoby, mogą zobaczyć efekty wcześniej, inne później. Trzeba po prostu obserwować swoją skórę i dopasować do jej potrzeb długość kuracji.

Czy możesz coś doradzić na po trądzikowe blizny?

Szczerze mówiąc nie jest to łatwe pytanie. Polecam udać się do dobrego kosmetologa.

Są różne zabiegi, którymi można spłycić blizny, np. laser lub peelingi chemiczne.

Jeśli macie głębokie blizny, nic innego nie pomoże, tylko profesjonalne zabiegi.

Jeśli chodzi o czerwone plamy po trądziku, również można udać się do kosmetologa lub próbować coś z tym zrobić na własną rękę.

Na pewno, jeśli zdecydujemy się sami sobie pomóc, będzie to trwało dłużej a efekty niekoniecznie będą spektakularne.

Ze swojej strony polecam np. krem Skinoren, którego sama używam i po długim czasie używania, stopniowo rozjaśnia ślady.

Do tego również polecam dobre sera z witamina C. Mogą zdziałać cuda i naprawdę radzą sobie z przebarwieniami.

Oczywiście należy używać ich na wygojoną skórę, inaczej mogą podrażnić istniejące niedoskonałości.

Czy Nonacne powoduje skutki uboczne?

Ja nie zaobserwowałam żadnych skutków ubocznych.

Nie spotkałam się również w Internecie z opinią, że tabletki powodują niepożądane efekty.

Po ciekawe artykuły na tematy prozdrowotne zapraszamy poniżej:

Ostatnio aktualizowano

7 komentarzy do wpisu „Visaxinum D a Nonacne – Opinie, cena, skład, efekty”

  1. Czy wystarczyły Ci te dwa opakowania i potem już więcej nie trzeba brać? efekt utrzymuje się cały czas ?

  2. Hej, noacne jest dobry ale u mnie niestety przestał spełniać swoją rolę. wypryski wróciły, twarz dalej była czerwona. Nie wiem, może jestem uczulona na jakiś składnik. Teraz smaruję buzię kremem aknrerose i jest całkiem lepiej.

  3. Gdybyś poszła do dermatologa to raczej każdy by ci powiedział ze w twoim wieku to wina zaburzeń hormonalnych. Ameryki niem odkrylas

  4. Czy panowie teź mogą ten lek przyjmować?

    • Panie Rafale, jeśli chodzi o Nonacne, to jak najbardziej. Pozdrawiam serdecznie.

  5. Czy zazywajac Nonacne mozna sie opalac? Oczywiscie skora amarowana 50 filtrem oslona kapelusza ale w tropikach moze to byc trudne calkowicie odizolowac sie od slonca.

  6. Visaxinum D zero efektów. Jestem po 3 opakowaniach, 90 tabletkach, czyli trzech miesiącach stosowania. Żadnej poprawy. Taniej i równie skutecznie łykać powietrze. Gdybym miał czas na pierdoły to porobiłbym zdjęcia mojej skóry i złożył reklamację.

Dodaj komentarz

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!